Jakub Florczyk - Blog o programowaniu .NET

Programista praktyczny

Category: Windows Phone Marketplace

Na warsztatach Nokia dla developerów Windows Phone najlepsza była… kawa

Dzisiaj pofatygowałem swoje szanowne cztery litery na warsztaty Nokia dla developerów Windows Phone. Trochę z chęci do otarcia się o świat wielkich idei a trochę z powodu znajomego, który mnie podpuszczał, że pewnie mam za duże ego aby się na takie warsztaty wybrać.

Miejsce warsztatów, to nowoczesny budynek Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagielońskiego. Jak wszedłem do budynku to moje IQ wzrosło o 10 punktów i osiągnęło nigdy wcześniej nie osiągnięty pułap 20 punktów. Trochę wcześniej kluczyłem uliczkami próbując zaparkować swoją furmankę w jakby na to nie patrzeć centrum Krakowa. A każdy kto próbował tego dokonać w poniedziałkowy poranek wie, że bardziej prawdopodobne jest spotkanie Małopolanin, który wychodzi “na dwór”.

Zapowiadało się nieźle, przemiła hostessa z Allegro, która próbowała mnie namówić na staż w dziale developerskim Windows Phone. Na co pewnie bym się zgodził jakby spalili dotychczasową aplikację na WP (wraz z jej autorem).
Przestronna sala z kontaktami! Z oszołomienia musiałem się uszczypnąć, bo na MTS gniazdka dostępne są dla najszybszych lemingów a tu był ich nadmiar i to przy stolikach!

Ale po tym wstępie było tylko gorzej. Nie dość, że Nokia jakoś nie bardzo miała zamiar uzupełnić mój uszczuplony zasób długopisów i notatników z własnym logiem; to nie dawali nawet bajeranckich smyczy ani koszulek! Oburzony i zły usiadłem na losowo wybranym miejscu i rozpocząłem przysłuchiwanie się co mają do zaprezentowania prowadzący. Mniemałem, że skoro nie ma gadżetów to może poziom mnie oszołomi. Ale tak się nie stało…

Nie mam pretensji do prowadzących. Bo jednak w dwójkę trudno jest ogarnąć taką ilość materiału i przedstawić ją w kilka godzin. Ale merytorycznie są to warsztaty dla początkujących. Jeśli nie wiesz nic; to idź – wypijesz dobrą kawę i zjesz dobre ciastko. Ale jeśli już coś wiesz to umrzesz z nudów.

Nokia powinna uczyć się od Microsoft:

  • ilość hostess powinna być równa lub większa niż przekątną statystycznego notebooka na sali. My rzadko obcujemy z kobietami (pomijając te w jpg) i takie, które na nasz widok nie uciekają są dla przeciętnego developera ciekawym obiektem przemyśleń i analiz prowadzonych podczas nudnego wykładu.
  • orężem każdego inżyniera jest długopis i notatnik. Na każdej konferencji trzeba ich rozdawać aż nadto a my potem się nimi pieczołowicie opiekujemy nie oddając ich nawet dzieciom do malowania świeżo pomalowanych ścian.
  • smycze przyjmujemy w każdej ilości. Wieszając na nich klucz od naszych komórek w suterenach i od składzików na węgiel.
  • foldery, płyty CD, kolorowe katalogi. I tak je później wywalimy do kosza. Ale Pełna reklamówka PR’u wskazuje na udaną konferencję. A nasza żona nie podejrzewa nas o wypad do sąsiadki ;-)
  • więcej prowadzących z naciskiem na praktyków, którzy zjedli na temacie zęby. To podstawa udanego wykładu, bo nawet jak nie potrafią prowadzić takich wykładów, to można się od nich czegoś nauczyć od strony praktycznej a nie marketingowego paplania.

Nie ukrywam, że po cichu liczyłem na dar z nieba w postaci jakieś ładnej nowej Lumii; albo chociaż jakiś kupon zniżkowy! Przecież to nokia! Rzucają tymi słuchawkami na prawo i lewo w każdym konkursie, nie zbiednieliby gdyby developerzy dostali kilka setek nowiutkich słuchaweczek. Co ciekawe, ludzi z telefonami WP było stosunkowo mało. Więcej androidów a nawet kilku agentów z Cupertino posiadających o zgrozo iPhone’y.

Podsumowując było miło, ale spodziewałem się czegoś więcej. Tak się chyba nie zdobywa developerów. A ja na miejscu programisty, który dopiero bada rynek, nie przekonałbym się do platformy. Pomijam już fakt, że nie było ani słowa o narzędziach do promocji aplikacji pod brandingiem Nokii. A sama monetyzacja była potraktowana po macoszemu; a to przecież pieniądze mogą przekonać dopiero rozpoczynających przygodę do spróbowania swoich sił.

PS: Lunch także był niezły :)

Zune vs Google Play vs App Store

Przeszukiwanie Zune pod względem nowych aplikacji, które warte są sprawdzenia to katorga. Kategorie i zestawienia, które istnieją w aplikacji jaki i na www to smutny żart.

Ponieważ nie chce mi się tłumaczyć oczywistych niedoróbek w Zune; polecam każdemu trzy proste obrazki – znajdź różnicę między nimi.

Zune:

Google Play:

App Store:

Xbox Live na Windows Phone z łyżką dzięgciu

Xbox Live na Windows Phone jest jak święty graal, jak gwiazdka w lipcu, jak wygrana kumulacji w Lotto. A może jednak nie do końca?

Każdy kto czasem zagląda w nowe gry na WP pewnie już znalazł ARMED!. Gra bardzo ciekawa, nie tylko dlatego że bardzo ładnie graficznie zrealizowana to jeszcze opiera się na bardzo dobrym pomyśle turowego RTS’a. Poza wpadką z lokalizacjami (która już jest poprawiona) i trochę upierdliwą nawigacją nie ma się do czego przyczepić no może poza tym, że nie jest to gra z Xbox Live.

Byłem tym faktem trochę zdziwiony, bo XL (Xbox Live) czasem zawiera straszne gnioty jak np Breeze – kompletnie nie ogarniam idei tej gry a po trzech ziewnięciach i jednej gwiazdce ją wywaliłem z hukiem. Ale nie na tyle zdziwiony aby szukać przyczyny. Aż przed kilkoma dniami na WMPowerUser pojawiła się notka autorów a propos braku XL:

A large reason we didn’t support Xbox Live is because of some of the technicalities of their system. If we had went with Xbox Live we wouldn’t be able to release bug fixes/updates for 2-4 weeks AFTER they’re finished due to their certification process. Not being a Live title, allows us to ship updates a couple days after they’re ready. Quickly fixing issues and releasing new content is something we value highly and wouldn’t sacrifice that for anything.

That being said, we are looking into a system that will allow you to earn achievements. (Though they won’t be for Xbox Live/Gamerscore).

Ale to nie koniec historii. Otóż okazuję się z facebook’a i z komentarzy na WMPowerUser iż tak naprawdę twórcy Armed! próbowali pokazać grę ludziom z Microsoft’u ale po wielu emailach bez odpowiedzi odpuścili temat.

Wniosek jaki z tego wynika jest taki, że MS nie ma ochoty wspierać małych producentów przez XL a tylko studia, które o zgrozo przeniosły swoje pozycję z iPhone i Android. Nie trudno wpaść na myśl, że jest to lekko ironiczna sytuacja dla Microsoft’u.

Zabawna sytuacja wynika także z samych aktualizacji gier z XL. Mam ich zainstalowanych około dziesięć od początku dostępności sklepu. W tym czasie tylko PVZ dostało aktualizację. A nieszczęsny Guitar Hero 5 nie działa od pierwszego releasu. W tym czasie Survivalcraft, ktory de facto nie jest tak długo na rynku miał już cztery aktualizację. I gdzie tu logika?

 

Lokalizowanie językowe dla aplikacji w Windows Phone marketplace

Od razu zaznaczam, że nie dotyczy ten wpis lokalizowania aplikacji jako takich bo te informacje można znaleźć tu. Ale dotyczy on nowych zasad app hub’a które ostatnio wprowadził Microsoft przy wrzucaniu aplikacji. Otóż język zasobów musi być zgodny z rynkiem na który przeznaczamy daną aplikację.

W przypadku aplikacji, które publikujemy międzynarodowo (oczywiście w języku angielskim) musimy ustawić w AssemblyInfo.cs:

[assembly: NeutralResourcesLanguageAttribute("en")]

Natomiast dla aplikacji na rynek polski ustawiamy:

[assembly: NeutralResourcesLanguageAttribute("pl-PL")]

I to zasadniczo wszystko. Jeśli zdarzał się Wam błąd podczas uploadu polskiej aplikacji to prawdopodobnie ustawiliście tylko “pl” a marketplace wymaga “pełnego” zapisu (niestety nie pokazuje żadnego przyjaznego komunikatu, więc sam chwilę się irytowałem podczas kolejnych uploadów).

Windows Phone Marketplace otwiera się dla developerów już trzeciego listopada

W dzisiejszym newsletterze Windows Phone Marketplace, Microsoft informuje iż trzeciego listopada sklep dla Windows Phone 7 zostanie otwarty dla wszystkich developerów. W związku z tym udostępniono zestaw klawiszy “Download for Windows Phone 7″, które można pobrać tutaj oraz zaktualizowano dokumenty certyfikacyjne.

A więc jeśli właśnie kończysz program albo grę to zostało Ci już tylko kilka dni na wielkie otwarcie. Nie do końca jestem przekonany, czy warto się spieszyć bo jak znam życie sklep zostanie zalany aplikacjami o często podejrzanej jakości ale tak czy inaczej data została ustalona i już można się na otwarcie przygotować.

Demotywatory.pl to podżegający do nienawiści, dyskryminujący – porno serwis

Tak proszę państwa. Nie przesłyszeliście się. Ale nie ja tak twierdzę, tylko Microsoft. Ostatnia aktualizacja Pocket Demotywatory została odrzucona z powodu:

Podżegania do nienawiści i dyskryminacji

Oraz nagości:

Tylko, że nie ja tworzę ten content, tylko użytkownicy demotów! Podejście Microsoft jest o tyle ciekawe, że wg takiej filozofii nie powinni certyfikować aplikacji na Twittera / Blipa / Facebooka bo ktoś może na naszej tablicy wrzucić rasistowski żarcik i to w momencie jak MS będzie certyfikował naszą aplikację. Podobnie z czytnikiem RSS-ów który może być podpięty do RedTube.

Co ciekawe na iPhone istnieją trzy aplikację demotywatorów i nawet App Store znany z bardzo restrykcyjnych obostrzeń je certyfikował. Microsoft staje się świętszy od Papieża.

Porównanie Windows Marketplace Mobile i Android Market

Kilka tygodni temu odnalazłem ciekawy artykuł na blogu Chris Rae o sprzedaży jego programu do odnajdywania zaparkowanego samochodu The low-down: How much I have made on Windows Mobile apps? Wpis jest o tyle interesujący, że autor porównuje sprzedaż swojego programu do odpowiednika na telefony Android napisanego przez Edwarda Kim An Android Success Story: $13,000/month App Sales.

Aplikacja na Windows Mobile przynosi średni dochód około 250$ miesięcznie. Aplikacja na Androida generuje 13 000$ dochodu miesięcznie. Liczby mówią same za siebie. Zostawię je bez komentarza.

Windows Marketplace dla mobilnych urządzeń – nie idzcie tą drogą!

Jakiś czas temu opisywałem jak wypełnić formularz W-8BEN. Po pół roku, wysłaniu i zatwierdzeniu formularza przez Microsoft okazało się, iż jest on wypełniony źle.

Obsługa certyfikująca, odrzuciła moją “zdolność” do wysłania pieniędzy za Tangram Pro. Przez miesiąc sprzedaży wszystko było ok. Do czasu aż powinienem otrzymać pierwszy przelew. Wtedy Marketplace odrzucił moją zdolność do wypłaty. Po wysłaniu emaila i tygodniowym oczekiwaniu dostałem zwrotnie informację iż powinienem na piśmie wyrazić zgodę na obciążenie dochodu 30% podatkiem (taki obowiązuje w USA), albo powinienem postarać się o TIN (numer identyfikacji podatkowej, coś jak nasz NIP).

Obecnie jestem na etapie poszukiwania osoby, która rozumie umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania między Polską a USA, oraz będę starał się o TIN. Bo dla mnie przepisy podatkowe to czarna magia – tym bardziej w wydaniu amerykańskim.

Kolejne doświadczenia z Marketplace nie napawają optymizmem. System jest bardzo skomplikowany, Microsoft coróż zmienia ustalenia co do publikacji oprogramowania, coraz bardziej je obostrzając nowymi zakazami. Po rozmowie z Grzegorzem Aksamitem z BinarTech (autor Speedalarm) nasze przemyślenia co do Marketplace są bardzo zbliżone. System jest zły i nie działa. Jeżeli przez taki sklep Microsoft ma zamiar rozprowadzać wszystkie aplikacje na Windows Mobile 7, to nie wróżę powodzenia deweloperom z krajów innych niż USA.

Jedyny pozytywy aspekt wydarzeń ostatnich miesięcy jest taki, iż zabrałem się na poważnie za platformę Android. Mam nadzieję, że już niedługo zaowocuje to pierwszą aplikacją dla Android Market.
Póki co jako właściciel Cubicsoft nie planuje w tym roku publikacji kolejnych programów w Marketplace. Będę tylko aktualizował już istniejące. Do czasu pojawienia się pierwszych telefonów Windows Mobile 7 i analizie ich sprzedaży.

Windows Marketplace dla mobilnych urządzeń – Idzie lepsze!

A właściwie już nadeszło. Okazuje się, że gigant z Redmond słucha i zmienia na lepsze. Lista ostatnich zmian robi wrażenie.
Zmiany dla klientów

  • World View – aplikacja pozwala na zmianę geograficzną rynku, przez co możemy kupować i ściągać aplikację z innych krajów. Oznacza to tyle, że używając Polskiej wersji Marketplace możemy ściągać aplikację z np. Stanów Zjednoczonych. W edycji aplikacji screen z wyborem dopuszczalnych rynków i cen wygląda tak:
  • Z mojego punktu widzenia minusem tego rozwiązania jest fakt, że nie ma sensu wskazywać innych rynków w przypadku polskojęzycznych aplikacji. No chyba że liczymy na imigrantów :) W przypadku angielskojęzycznych aplikacji takie rozwiązania ma jak najbardziej sens. Pamiętajcie tylko, że wskazanie dodatkowego kraju / języka nie spowoduje pojawienia się aplikacji w domyślnym widoku danego kraju. Dlatego publikowanie aplikacji na dany kraj / język nadal ma sens, ponieważ dana aplikacja zostanie wylistowana w danym sklepie.

  • Instalacja na kartach pamięci – w tym punkcie chyba nic nie trzeba tłumaczyć.
  • Ulepszone wyszukiwanie – cytat z bloga:

    As the selection of apps grows, we want to make sure customers can find the application they’re looking for and introduce new simple ways to discover apps they might be interested in. First we’ve added a smart search function that enables users to search for apps or games that include any of the terms included to describe the apps, so customers get more relevant search results on the phone or the web. Second, we’ve added an additional viewing option we call the Themed Showcase that organizes applications by genre, interest, seasonality, theme or even an ISV specific view for those ISVs with a lot of applications or games.

  • Otwarcie nowego rynku – Marketplace dodał nowy kraj, którym jest Rosja.

Zmiany dla developerów

  • Dodatkowe rynki od teraz są darmowe – Na tą zmianę chyba wszyscy czekaliśmy. Od teraz każdy dodatkowy rynek jest za darmo! Nie musisz już płacić 10$ za kolejny kraj / język. Jeżeli będziemy mieli szczęście w z certyfikacją zapłacimy “tylko” 99$ za nową aplikację (to “tylko” nadal jest wg mnie kontrowersyjne). Każdy kolejny rynek (o ile nasza aplikacja wspiera dany język) od teraz nie jest płatny. Jednak nie oznacza to, iż dany język nie będzie certyfikowany.
  • Zmiany w rejestracji konta, zarządzaniu kontem i wrzucaniu aplikacji – Co do dwóch pierwszych punktów nie mogę się odnieść, ponieważ pierwszy mam za sobą a w drugim nie widzę zmian. Co do ostatniego (wrzucanie aplikacji) są drobne poprawki. Ale nie na tyle znaczące aby je warto było opisywać. Nadal brakuje mi opcji wrzucania aplikacji na wiele rynków, przez co wrzucając Tangram Pro musiałem osiem razy wklejać te same informacje (angielskojęzyczne kraje).
  • Zmiany w regulaminach i ustaleniach aplikacji – Jeżeli masz zamiar teraz wrzucić nową aplikację a czytałeś ustalenia jakiś czas temu proponuje zajrzeć do nich ponownie, ponieważ kilka elementów się zmieniło. Między innymi aplikacja nie może zawierać odnośników do innych stron internetowych niż strona developera. Przez ten przepis z Pocket Blip musiałem usunąc sprawdzanie wersji aplikacja poprzez serwer aplikacji. Według Microsoft ta usługa naruszała nowe ustalenia.
  • Komentarze i oceny – W poprzedniej “wersji” system nie przenosił ocen i komentarzy jeżeli dokonałeś aktualizacji aplikacji co było bardzo złym rozwiązaniem. Od teraz wszystkie oceny obowiązują dla wszystkich wersji i są widoczne po aktualizacji.

Podsumowując Microsoft słucha ISVs i zmienia Marketplace choć nadal sporo brakuje do idealnego modelu.

Windows Mobile, iPhone, Android – porównanie Marketplace

A więc masz ochotę zarobić swój pierwszy milion ale nie za bardzo wiesz jaką platformę wybrać? Artykuł na The Code Project “Windows Mobile, iPhone, Android – Marketplace Comparison” odpowie na wszystkie twoje pytania: co potrzebujesz aby móc pisać na daną platformę, jakiego języka się musisz nauczyć, jaką książkę przeczytać a nawet ile wydasz na publikację swojego pierwszego programu.
Muszę przyznać się, że tak dobrego artykułu nie czytałem od dobrych kilku miesięcy. Nie tylko dlatego, że mam podobne przemyślenia co do platform jak autor ale przede wszystkim dlatego, że jest świetnie napisany z masą odnośników do tematów pokrewnych. Jeżeli nadal cię nie przekonałem do przeczytania to może zachęci cię fakt, że Predrag Tomasevic napisał program na każdą platformę i opublikował go w każdym Marketplace a swoimi doświadczeniami (nawet co do poziomu obsługi) oraz trwania certyfikacji dzieli się z czytelnikiem.

Nie mogę się trochę zgodzić z wnioskami autora co do aktualnego wyboru platformy. Z mojego punktu widzenia każdy Marketplace ma swoje plusy i minusy ale jednocześnie w każdym z nich nadal można napisać program dzięki któremu będziesz zarabiał 20 000$ dziennie.
Karty nadal są w grze; pojawiają się nowe wersję OS Androida, do końca roku zobaczymy na półkach sklepowych Windows Phone 7 Series a i sam Apple pewnie szykuje jakieś niespodzianki. Więc jeśli dopiero zaczynasz swoją karierę w mobilnym świecie to artykuł na pewno pomoże ci wybrać odpowiednią platformę dla ciebie. A jeśli jesteś już starym wygą przyzwyczajonym do jedynego słusznego systemu, to artykuł udowodni tezę, że konkurencja też ma skazy :)