Używam Windows Marketplace for Mobile od kilku ładnych dni a właściwie od momentu kiedy na XDA pojawiła się pierwsza zhackowana wersja. Zdążyłem już wyrobić sobie zdanie choć z wnioskami końcowymi jeszcze moment bym się powstrzymywał. Natomiast chciałem się z wami podzielić moimi przemyśleniami na obecną chwilę.
Zacznę od aspektu użytkowego bo ten jest dla nas wszystkich najważniejszy. Pierwszy element jaki mnie irytuje w WMfM to projekt interfejsu. W momencie kiedy przestawiam swój telefon w układ panoramiczny otrzymuje pasek z sugerowanymi aplikacjami i jedną linijkę listy z “kategoriami” (nie są to de facto kategorie ale umówmy się, że tak je nazwę). Wygląda to idiotycznie bez dwóch zdań. Na moim HTC Hero w takim układzie Android Market prezentuje się o niebo lepiej (pasek polecanych aplikacji przesuwa się z listą kategorii). Nie rozumiem dlaczego Microsoft zdecydował się na taką “kulfoniastą” listę, jakby większość użytkowników miała problemy ze wzrokiem.
Drugim irytującym elementem są lokalizację. Jako użytkownik HTC Touch Pro2 z angielskojęzycznym ROM-em WM 6.5 o dziwo WMfM jest po Polsku! Ktoś w komentarzach na PDA.pl w jednym z artykułów tłumaczył że WMfM odczytuje kraj z sieci GSM. Nie wiem czy to prawda (bo nie udało mi się tego potwierdzić), ale jeżeli tak to spodziewajcie się niemieckiego WMfM jak przekroczycie naszą zachodnią granicę. Krążą pogłoski, że kolejna wersja będzie pozwalała na ustawienie lokalizacji, ale nie byłbym takim wielkim optymistą bo należy pamiętać, że aplikację na WMfM zgłasza się na kraj a nie język – więc trochę nie potrafię sobie wyobrazić tej opcji. Póki co mogę się nacieszyć jedną aplikacją na rynek polski (jest to SpeedAlarm od BinarTech). Pomijam wytwory Microsoft, które o dziwo zlokalizowane są na język angielski – czyż to nie drobna hipokryzja i naginanie własnych ustaleń?
Przejdźmy do aspektu deweloperskiego. Za jedną rzecz należy Microsoft “pochwalić”. Zapowiadali, że nie dopuszczą do sklepu “bezużytecznych” aplikacji i tak też się stanie. Wątpię aby deweloperzy nagle hurtem zaczęli przestawać publikować aplikację na FreewarePocketPC. Nikt przecież o zdrowych zmysłach nie zapłaci 99$ za opublikowanie aplikacji która jest Freeware lub nawet OpenSource. Czy to dobrze? Z mojego punktu widzenia nie. Bardzo lubię FPPC ale wolałbym widzieć go w formie przeglądarki na telefonie (i miałem nadzieję że WMfM się taką stanie). Póki co może będę kupował w WMfM ale najprawdopodobniej pozostanę przy FPPC.
Nie chciałbym bawić się w proroka, ale WMfM stanie się sklepem dla zamożnych firm i równie zamożnych klientów; no chyba że Microsoft coś zmieni. A wystarczy spojrzenie w statystyki iStore i Android Market aby się przekonać, że do tego typu sklepów przyciągają ludzi najbardziej darmówki i to bez dwóch zdań.
Może odrobinę negatywnie myślę, ale w Polsce jestem w stanie wymienić maksymalnie dziesięć firm / deweloperów którzy będąc bardzo zdesperowani spełnią wszystkie kryteria i papierkozę aby załadować do WMfM swoje aplikację. A póki co przygotujmy się na pustki w naszym ojczystym języku.
Szumnie zapowiadany Windows Mobile 6.5 bardzo mnie rozczarował i “powróciłem” do HTC Hero; bo już mam odrobinę dość Microsoft-owego marketingu, który nijak nie przekłada się na jakość. Jeżeli WM 7 nie spełni pokładanych w nim oczekiwań nie wróżę przyszłości telefonom spod znaku okna. Microsoft czas się obudzić i pokazać na co się stać!







2 ResponsesLeave one →
Leave a Reply